Najlepsze miejsca brania wielkiego szczupaka na początku sezonu wędkarskiego znajdzie się w okolicach zatoczek tarłowych w 3-5 metrowej wodzie.Zaraz po zejściu lodu, oczywiście to na Węgrzech kiedy byłem u znajomego, u nas to zupełnie inna sprawa RAPR.Jednak kiedy minie okres ochronny, jeszcze wygłodzone po tarle i szukające wyżerki wielkie drapieżniki uderzają szybko na sztuczną przynętę oferowaną przez wędkarza, co tylko przeleci im przed oczami, atakują, kolor czy błysk, a nawet cień. No nie zawsze, wiemy, Trzeba mieć za przyjaciela co najmniej kilka czynników w odpowiednim miejscu i w odpowiedniej porze. To fakt niezaprzeczalny i nie dotyczy to tylko spinningu tradycyjnego ale i np. Trollingu. Trolling jest również niezwykle efektywną metodą na tych płytszych terenach. prowadząc np. wobka o płytkim schodzeniu no tak do 90 cm. Można oczekiwać na poważne pobicie i potem jedynego w zwoistym rodzaju pojedynek z tą piękną ryba jaką jest szczupły o wielkości tej ryby świadczą nasze doznania w holu. Nie jeden zna jak wygląda hol z ponad metrowym szatanem. A czasami aniołkiem, bo zdarza się, że idzie jak, jak my to mówimy, jak śledź. Bywa.Jednak prawda jest, że wczesną wiosna jest dobrze.
Mija wiosna i zbliża się lato.To dobry okres na szczupaka, i należy go dobrze wykorzystać. Zabrać ze sobą cała swoją wiedzę i sprzęt.
W lipcu wody są już cieplejsze i wielki szczupak opada na dno, czy nad dno,jest wtedy w głębinach, czy innych znanych tylko jemu kryjówkach, z których trudno go wydobyć. No może trudniej, Ja osobiście mam je w łowisku i wiem jak się dobrać im do skóry. Mniejsze sztuki można złowić na spinning tradycyjny, bo jak wiadomo te mniejsze harcowniki to jak uboty chodzą małymi stadkami, ale nie o nie nam chodzi.. Czasami sprawi nam niespodziankę również duży szczupak, zwłaszcza wtedy, gdy przy trollingu zastosujemy dodatkowe obciążenie. Trochę zdradzę, boczy trok na gł.8 m. dłuższy przypon i wobek czy gumka obciążenie. Zaś podczas lipcowych upałów wielkie szczupaki wypływają niekiedy z głębin i podchodzą do samej powierzchni wody za małą rybka szukającą tlenu.. Wtedy nawet w środku nocy może dojść do najlepszego brania również na szczupaki.
Latem najlepszymi miejscami na wędkowanie są zatoczki trzcinowe i płycizny porośnięte rdestem i innymi roślinami wodnymi.Tam na tych płytkich wodach polecam popery i inne powierzchniowe przynety.
Szczupak jesienny to już zupełnie inaczej. Nadchodzi zima to i on żeruje bardziej intensywnie. Czai się zbój na brzegach głęboczek i na ich skarpach, ale tak na prawdę jest wszędzie, to znaczy wszędzie można się go spodziewać.
Tak począwszy od sierpnia, całą jesień to potencjalny sezon połowów szczupaka. Wody ochładzają się stopniowo i noce wydłużają się.
Drugi z kolei sezon połowów na dużego szczupaka rozpoczyna się pod koniec września i trwa do końca października. Wędkarzowi tropiącemu szczupaka , szczególnie polecam wybrać się na brzegi i płycizny okalające głębiny. Jesienią wielki szczupak uderza w błystki wahadłowe, spoony i haczyki z żywcem, najchętniej z głębokości 5-8 metrów prosto z dna lub z wody pośredniej. Dobre są przynęty ciężkie.
Na większych zbiornikach sezon szczupakowy ciągnie się do listopada, można jednak złowić spinningiem dużą sztukę bliżej brzegu, pokrytego już wtedy możliwie cienkim lodem.No można wszędzie, stara prawda mówi jak nie wrzucisz nie złowisz.
Jesienią ryba wychodzi na żer najczęściej w południe, ale również ostatnie promienie zachodzącego słońca wabią często szczupaki na poszukiwanie pokarmu.
Szczupak jest wdzięcznym celem,szukanym celem nie stojącym jak atrapa na manewrach, ale ze względu na jego nieustanny, trwający przez całą dobę apetyt na przynętę możemy być spokojni, bo on znajdzie nas. Zawsze więc jest czas i miejsce na wyprawę na szczupaka. Ale czy to tak na prawdę prawda ? Prawda to to, że w wędkarstwie jest wiele przypadkowości.Połów na szczupaka też.
Trzeba zawsze wziąć pod uwagę okoliczności jakie panują danego dnia, bo dzień do dnia nie podobny.
Połamania życzę, i miłego ![]()